Podczas naszej kociewskiej pielgrzymki mieliśmy szczęście do przewodników dla których praca jest pasją. Po Pelplinie, opactwie pocysterskim i okolicach oprowadzała nas pani Elżbieta Wiśniewska – rodowita Kociewianka, przewodnik turystyczny, aktywnie działająca w organizacjach turystycznych, w zarządzie Towarzystwa Przyjaciół Zabytków Pelplina, dbająca o zachowanie dziedzictwa cysterskiego.

Pani Elżbieta aktywnie uczestniczy w organizacji wielu wydarzeń turystyczno-kulturalnych w regionie m.in. Jarmarku Cysterskiego, Nocy Muzeów, Dnia Św. Bernarda. Z wielkim zaangażowaniem dzieliła się z nami swoją wiedzą, wspomnieniami i przeżyciami. Pokazała nam mnóstwo zabytków, ciekawych miejsc. Zdradziła nam także, którego wieczoru możemy spotkać w krużgankach mnichów. I faktycznie zakapturzone postacie przechadzały się z lampionami przed drzwiami skryptorium. Przy okazji udało nam się wejść do tego skryptorium, dotknąć starodawnych ksiąg, wziąć do ręki pióro maczane w kałamarzu.

Dzięki pani Elżbiecie byliśmy nawet w przedsionku Katolickiej Rozgłośni Diecezji Pelplińskiej - Radia Głos, które jak głosi napis na szyldzie … uskrzydla duszę.

Kolejnym pasjonatem był Patryk Pokorski – nasz przewodnik po Gniewie, Zamku, kościele pod wezwaniem św. Mikołaja i … Muzeum Kapsla. Czekał na nas na obrzeżach miasta w historycznym stroju, z długimi włosami i długą brodą. Na nogach miał buty stosowne do ubioru, czym nas zdziwił, bo krążyła pogłoska, że zdarza mu się oprowadzać wycieczki boso.

Przesympatyczny człowiek. W swoją pracę wkłada mnóstwo serca. Ogrom wiedzy i umiejętność przekazywania jej w bardzo przystępny sposób to niewątpliwa zaleta Patryka. Można słuchać Jego opowieści i nie zauważyć płynącego czasu. Zdradził nam, że Jego marzeniem jest kupno jakiegoś zamku, który mógłby odrestaurować, otoczyć opieką i udostępniać do zwiedzania. Obecnie jest na etapie badania rynku i szukania odpowiedniego obiektu.

Teraz jednak zaprosił nas na kawę do swojego Muzeum Kapsla w kamienicy „Pod Włóczykijem” przy rynku w Gniewie. Przed laty prowadzona była tam działalność rzemieślnicza (szewc i krawiec), sklep papierniczy i centrala rowerów. Obecny właściciel znalazł dla niej zupełnie nietypowe zastosowanie. Eksponaty (kapsle z całego świata) umieszczone są w gablotach na ścianach. Całe mnóstwo kapsli.

Po stromych schodach zeszliśmy do piwnicy w której znajdowała się klimatyczna sala ze ścianami z gołej cegły, z ławami do siedzenia, a nawet kuchnią z ekspresem do kawy. Niesamowite miejsce. Jego urządzenie wymagało nakładu ogromu pracy. Widać było jednak, że ta praca to sama przyjemność dla gospodarza. Dba o stworzenie odpowiedniego klimatu dla swoich gości. Organizuje tam noce muzeów, dzień włóczykija, spotkania z młodzieżą, snuje opowieści o historii. Robi to z pasją i nic dziwnego, , że rocznie przychodzi do niego ok. 6000 zwiedzających.

Na koniec wizyty mogliśmy własnoręcznie wybić pamiątkową monetę. Pamiętać będziemy też wszechobecne tam hasło: Opanuj Gniew. Trochę dwuznacznie brzmiące, ale bardzo pożądane wezwanie. Szczególnie, że pielgrzymując powinniśmy ćwiczyć się w doskonaleniu różnych cnót. Umiejętność opanowywania gniewu z pewnością będzie dla nas z korzyścią.

Magda

nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

© 2014 Rzymskokatolicka parafia p.w. Śś. Stanisława i Bonifacego B.M.