Zaufaj, Zaufaj i puść, Zaufaj, puść i kochaj – trylogia, której autorką jest Monika Górska. Wspaniała książka, czytałam ją z wypiekami na twarzy i marzeniem, by jej lektura trwała jak najdłużej.

Trudno wypowiedzieć swój zachwyt w kilku zdaniach. Utwór ma bowiem wiele walorów. Dla mnie to opowieść o chodzeniu po śladach, śladach zostawionych prze ludzi, którzy żyli dawniej, tworzyli łańcuch rodzinnych powiązań i zostawili po sobie pamięć przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Są też inne ślady bardzo ważne dla autorki, to ślady Jezusa i jego uczniów, które tropi będąc w Ziemi Świętej. Ślady te i ich często niełatwe poszukiwanie odmienią życie pani Moniki.

Jest to też książka o poszukiwaniu prawdy o sobie i odpowiedzi na pytanie na ile moja wiara buduje jakość życia. W ten sposób opowiadanie jest nie tylko zadumą nad własnymi korzeniami ale także świadectwem obecności Boga w codzienności.

Autorka, dziennikarka, reportażystka, scenarzystka, ma dar panowania nad słowem i odkrywania jego piękna. Warto dodać, że piękno to kategoria estetyczna ogromnie dla niej ważna. Powraca do niej często, także wtedy, gdy cytuje Norwida: „Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć... i więcej nic...” Bo poezja to domena prawdy i piękna. Autorka utożsamia się z tym przekonaniem i to samo robią czytelnicy.

Książka już wizualnie jest piękna. Kolorowe okładki, dobry papier, staranny układ graficzny i mnóstwo fotografii. W tej pięknej formie kryją się arcyciekawe treści; autorka opowiada o swoich przygodach podczas podróż po Izraelu. Czyni to w sposób dynamiczny, po mistrzowsku buduje napięcie, łowi uwagę czytelnika po to, by za chwilę za sprawą reminiscencji, skojarzeń przenieść się w inne rejony czasu i przestrzeni. Buduje te mosty umiejętnie a czytelnik zwabiony jej gawędą podąża za nią.

Utwór stanowi okazję do refleksji nad sensem życia, wartościami, przyjaźnią, miłością, potrzebą akceptacji i koniecznością duchowego wzrastania.

Jak już nadmieniłam, książka zawiera wiele osobistych przeżyć z podróży. Mówi o tym jak w tych świętych miejscach doświadczała Jego obecności, jak przemienił jej serce w Bazylice Grobu Pańskiego, jak uwolnił ją od złych wspomnień i uzdolnił do przebaczenia.

Daje świadectwo ciągle odradzającej się przyjaźni z Jezusem, w czym bardzo pomaga jej poranne zawierzenie, które czyni każdego dnia – Jezu, ufam Tobie. Dobrze wie, że pokonanie lęku i strachu może się odbyć tylko przez zaufanie. Idąc tą drogą ma poczucie bezpieczeństwa i może podejmować wciąż nowe wyzwania. Inaczej jest gdy traci Jezusa z oczu, wtedy jak Piotr tonie. Bo tylko ufność pozwala jej chodzić po wodzie. Każdą niezwykłą sytuację, która jej się przytrafia, podsumowuje słowami: „no przecież sama bym sobie tego nie wymyśliła”. I z wdzięcznością spogląda na niebo wierząc, że Najlepszy Scenarzysta Świata uśmiecha się do niej, swego ukochanego dziecka.

To tylko kilka uwag o książce, mądrej, pięknej i ważnej. Takiej, która daje nadzieję, utwierdza w wyborach. W której wszystko jest odkrywcze i wiarygodne. Trzeba ją po prostu przeczytać, do czego zachęca sama autorka: „Muszę Ci się do czegoś przyznać. Ta książka jest na zlecenie. Kto jest Redaktorem Naczelnym? Nie uwierzysz! A może… właśnie uwierzysz? Opowiem Ci w niej kilka historii z mojego życia. O tym, że kiedy na przekór wszystkiemu, a najbardziej sobie, odpuściłam, zaufałam, zaczynały się dziać w moim życiu cuda i to jakie!”

Lidia

Ps. Książkę można zamówić na stronie: fabrykaopowiesci.pl/zaufaj

nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

© 2014 Rzymskokatolicka parafia p.w. Śś. Stanisława i Bonifacego B.M.