Papież Benedykt XVI w homilii na I niedzielę Wielkiego Postu w 2014 r., w prywatnej kaplicy mówił: „Przez chrzest i uroczyste ogłoszenie, że jest Synem Bożym, Jezus wszedł formalnie, oficjalnie w swoją misję Mesjasza. Jego pierwszym zadaniem nałożonym Mu przez Ducha Świętego było udanie się na pustynię, gdzie był kuszony, albo – jak mówi kolekta - wejście w tajemnicę (sakrament) Wielkiego Postu, w tajemnicę (sakrament) czterdziestu dni.
W języku starożytnego Kościoła słowo „sakrament” nie tylko odnosi się do naszych siedmiu sakramentów, ale jest tłumaczeniem słowa „tajemnica”, czyli wskazuje na istotne struktury historii zbawienia, a jednym z elementów tych struktur jest tajemnica czterdziestu dni/lat.
Izrael przez 40 lat idzie przez pustynię, w bliskości Boga, który rozmawia ze swoim ludem, działa, ale jest to też czas wielkich pokus, kiedy to Izrael buntuje się wobec Boga…
Potem Mojżesz przez 40 dni pozostaje na Synaju, na górze, sam, na wysokości góry Boga, w ciszy świata. W Wielkim Poście można w ten sposób zrozumieć Słowo Boże na wszystkie czasy.
Wreszcie także Eliasz przez 40 dni idzie mocą chleba danego mu przez anioła…
Również Jezus wchodzi w tę tradycję 40 dni, a wraz z Nim Kościół wprowadza nas ponownie na tę drogę. Dla Jezusa treścią tego czasu jest pokusa, wejście w dramat ludzkiego życia. Dopiero na pustyni, w samotności, ze wszystkimi jej ułudami, w ubóstwie zupełnego głodu, w wystawieniu na moce ziemi i w samotności z Bogiem przeżywa On ludzki dramat, kuszenie, czyli znalezienie się w pokusie wybrania nie Boga, ale rozwiązań pozornie lepszych, które w rzeczywistości są destrukcyjne… Do misji Jezusa należy wchodzenie w nasze pokusy, bycie kuszonym jak my, tylko że Jezus nie upada w grzech i właśnie w ten sposób pomaga nam pokonywać pokusy.
A jakie są te pokusy Jezusa? Są to pokusy Mesjasza, Tego, który jest Odkupicielem. Co powinien robić ktoś, kto chce być odkupicielem świata? Odpowiedzi, jakie wydają się oczywiste dla człowieka, są w pewnym sensie propozycjami, które diabeł składa Jezusowi, są wielkimi pokusami.
Przede wszystkim ktoś, kto chce odkupić człowieka, powinien najpierw odpowiedzieć na smutek głodu, na nędzę ubóstwa; kto nie pokona tej nędzy, kto nie nakarmi wszystkich, nie da żyć wszystkim godnie, ten nie odkupi świata… dopóki istnieje głód z tymi wszystkimi smutnymi rzeczami, które każdego dnia widzimy w telewizji, człowiek nie jest odkupiony.
Druga propozycja Szatana to: Mesjasz powinien dawać pewność. Czyli: >>Kochany Boże, jeśli chcesz, abyśmy Ci wierzyli, musimy mieć jasność, pewność.<<
Trzecia propozycja demona mówi: musisz dać panowanie dobru, trzeba, aby dobro nie było zawsze pokonywane i niszczone przez ludzką zuchwałość.”
Papież Benedykt XVI mówi dalej: „odnośnie I propozycji demona – ludzkość odkupiona to pokonana nędza głodu i smutek ubóstwa. Ale Jezus mówi: to nie jest sposób odkupienia! Wystarczająca ilość jedzenia i dobrobyt dla wszystkich, nie daje człowiekowi odkupienia. Widać to w krajach dobrobytu, w obfitości człowiek się samowyniszcza. W bogactwie człowiek myśli tylko o tym, o jego pomnażaniu, zapomina o Bogu. Dlatego porządek priorytetów musi być inny.”
Drugi punkt kuszenia to pewność. „Pozwalając się strącić w pustkę, Jezus powinien pokazać, że Bóg Go chroni bezwarunkowo i doświadczalnie dowieść, że Bóg istnieje. Ale Bóg nie jest przedmiotem naszych doświadczeń. Możemy widzieć działanie Boga, ale nam to nie wystarcza, dlatego chcemy przeprowadzić doświadczenie. Ale Pan Bóg nie poddaje się naszej kontroli.
W godzinie ostatniej wieczerzy apostoł Juda Tadeusz, zapytał, czemu objawił się tylko im a nie światu. Oznacza to, że gdyby Zmartwychwstały Jezus pokazał się Piłatowi, Sanhedrynowi…udowodnił, że to On, Jezus, to zwyciężyłby mocą swojej obecności. Ale Bóg jest inny. Bóg dał nam swobodę i pragnie byśmy Go poszukiwali i nabierali pewności według Jego zamysłu.”
Trzecia pokusa to pokusa władzy. „Jedynie ten, kto ma władzę może stworzyć dobry świat. Ale tu także Jezus mówi nie. I jak poprzednie i ta pokusa towarzyszy Jezusowi przez całe życie. Np.: moment, w którym Piotr zrozumiał i wyznał: „Ty jesteś Mesjasz”. Jezus go pochwala, ale mówi, że: „Mesjasz musi cierpieć, być zdradzony, wydany poganom, ukrzyżowany.” A Piotr Mu odpowiada, ależ Mesjasz nie cierpi. Wtedy Jezus mówi: „Idź precz szatanie.”(por. Mt 16,13-28).
Jezus nie przyszedł bowiem uwolnić nas od cierpienia, ale aby uwolnić nas przez cierpienie, byśmy weszli w tą tajemnicę, która jest składową istoty miłości. Tylko w ten sposób Bóg zwycięża.”
Grażyna
nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Czytaj więcej: Znajomość Jezusa Chrystusa daje nam zrozumienie Pisma świętego
© 2014 Rzymskokatolicka parafia p.w. Śś. Stanisława i Bonifacego B.M.