Wierzymy, że Maryja po śmierci została wzięta z ciałem i duszą do nieba. Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny wypadła w tym roku w sobotę, a więc dzień szczególnie poświęcony Matce Bożej. Uroczystość Wniebowzięcia w naszej tradycji nazywa się Świętem Matki Bożej Zielnej, ponieważ Patronka 15 sierpnia, czczona jest także jako Patronka ziemi, ziół, kwiatów, owoców i zbóż.

To dzień, w którym na Jasnej Górze w Częstochowie spotykają się pątnicy pielgrzymek pieszych z całej Polski. To także rocznica Cudu nad Wisłą – zwycięstwa Wojska Polskiego nad sowietami w 1920 r. Dzień ocalenia Europy od zalewu bolszewizmu. A to wszystko dzięki wstawiennictwu Matki Bożej. W tym dniu Wojsko Polskie obchodzi swoje święto. Nic więc dziwnego, że 15 sierpnia świętowaliśmy także w naszej parafii.

Świętowanie rozpoczęliśmy już w piątek wieczorem – w wigilię Uroczystości – śpiewaniem patriotyczno-religijnym i mszą świętą. Pod koniec każdej Eucharystii ksiądz błogosławił przyniesione kwiaty, owoce i zioła.

Zarówno w wigilię, jak i na wszystkich mszach sobotnich gościliśmy siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Siostra Maria opowiedziała o swojej pracy na misji w Zambii. Przybliżyła nam problemy z jakimi zmaga się tamtejsza ludność. Chamuka (czyt. Ciamuka) to miejscowość w Zambii, położona 35 kilometrów od miasta Kabwe w Centralnej Prowincji Zambii, w jednym z wielu biednych, gęsto zaludnionych regionów. Brak tam dostępu do prądu, gazu czy bieżącej wody. Siostry Służebniczki mają jednak swoją studnię głębinową, prowadzą gospodarstwo, hodują zwierzęta (krowy, świnie, kozy), uprawiają warzywa i owoce. Pomagają dzieciom, zapewniając im jedzenie i naukę. Obecnie ich celem jest wybudowanie szkoły z internatem dla 600 dziewcząt, co pozwoli zapewnić im lepszą przyszłość. Dzisiaj dziewczynki w tym ubogim kraju pozbawione są możliwości nauki, przeznaczone są do pracy i w wieku kilkunastu lat wydawane za mąż. Brak dostępu do edukacji jest jedną z głównych przyczyn ubóstwa tamtejszej ludności. Dlatego tak ważne jest wsparcie inicjatywy sióstr. Temu rozległemu przedsięwzięciu z całą pewnością przyda się nasza pomoc modlitewna i finansowa. I o takie wsparcie prosiła nas siostra.

Natomiast pełna temperamentu siostra Barbara uświetniła uświetniła mszę świętą o 9.oo grą na organach i śpiewem. Na co dzień prężnie działa w Domu Pomocy Społecznej dla dzieci, młodzieży i dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną – w „Ochronce” w Brzesku. Aktywnie wspiera też akcję „Budujemy szkołę w Chamuka”.

Po mszach świętych siostry rozprowadzały kalendarze misyjne, będące „cegiełkami” na budowę szkoły z internatem dla dziewcząt i kolorowe ulotki. Zainteresowani aktualnymi informacjami na temat pracy sióstr i budowy znajdą je m. in. na stronie internetowej : https://szkolachamuka.pl/projekt-chamuka/

Jak na świętowanie przystało, po porannej mszy świętej na plebanii czekała kawa, lody i słodkości. Obecność sióstr, możliwość porozmawiania z nimi, zadania pytań o pracę misyjną, warunki życia w Zambii, spowodowały, że na plebanii zrobiło się tłoczno. W kuluarach usłyszeliśmy o panujących tam chorobach, systemie politycznym, drogach. Dowiedzieliśmy się o eksploatacji złóż kraju przez Chiny oraz obecności Hindusów, którzy opanowali handel w ramach którego udzielają mieszkańcom kredytów konsumpcyjnych.

Dewizą sióstr jest natomiast: dać wędkę, żeby sami złowili sobie rybę. Chcą przygotować ludność do samodzielnego funkcjonowania. Temu ma służyć szkoła w której dziewczęta zdobędą średnie wykształcenie, wiedzę zawodową potrzebną do podjęcia pracy i prowadzenia własnego gospodarstwa domowego. Będą kursy gastronomiczne, ogrodnictwa, uprawy ziemi, hodowli zwierząt , ale też biznesu i przedsiębiorczości. Siostry chcą zapoznać dziewczęta z profilaktyką HiV, nauczyć je samodyscypliny i wpoić zasady moralne.

My natomiast od mieszkańców Chamuki możemy nauczyć się umiejętności wspólnego spędzania czasu, bycia razem bez pośpiechu, cieszenia się wspólnym posiłkiem nawet, gdy jest on bardzo skromny i tylko jeden dziennie. Podobno msza święta trwa u nich kilka godzin, nikt się na niej nie nudzi, nie spieszy. Wychowują wiele dzieci, i nawet najdalszych krewnych uważają za bliską rodzinę.

Żyjemy daleko od siebie, na różnych kontynentach, w innym klimacie, ale pomimo tego, a może dzięki temu możemy się wiele od siebie nawzajem nauczyć. Takimi łączniczkami są dla nas niesamowite siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej.

Magda

nasz adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

© 2014 Rzymskokatolicka parafia p.w. Śś. Stanisława i Bonifacego B.M.